Posiadłość "Psotny Chochlik"

Miasto Wurststadt

Moderator: Johan Calgari

Awatar użytkownika
Villemo Maiden
Mieszkaniec
Posty: 267
Rejestracja: 06 maja 2016, 8:42
Lokalizacja: Grastenholm

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Villemo Maiden » 16 cze 2016, 23:43

Villemo przyglądała się wszystkiemu z lekko rozchyloną buzią. To w prawdzie nie wypada, ale to jak szybko goście przyszli i poszli było zdumiewające. W jednej chwili Ludwik całował jej dłoń na przywitanie, a w drugiej już ciągnął swoją narzeczoną do drzwi.

- Żegnajcie! Bezpiecznej podró... - Krzyknęła za nimi, ale nim skończyła drzwi się zatrzasnęły. Dodała więc już bardziej do siebie.- .... podróży.

Przeniosła wzrok na Johana i tak przyglądała mu się pytająco.
(-) Villemo Charlotta Maiden
Sołtys wsi Grastenholm w Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Imelda D'arc-Bourbon
Znachorka
Posty: 248
Rejestracja: 03 maja 2016, 18:29
Lokalizacja: Barwald

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Imelda D'arc-Bourbon » 17 cze 2016, 8:51

Imelda uważnie patrzyła jak Ludwik całuje Villemo w dłoń na powitanie. I zanim zdążyła zrobić ukochanemu scenę zazdrości już siedziała z Ludwikiem z powrotem w karocy. Szepnęła mu tylko coś do ucha... i odjechali.
Znachorka Królestwa Wurstlandii!!!
Nienasycona osobowość i bezsenny umysł w sercu!
Ze mną się nie walczy bo ze mną się nie wygrywa!

Awatar użytkownika
Johan Calgari
Mieszkaniec
Posty: 356
Rejestracja: 06 maja 2016, 9:36
Lokalizacja: Wurststadt

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Johan Calgari » 17 cze 2016, 10:48

Johan wyglądał na zaskoczonego całą sytuacją. Gdy Villemo zeszła do nich, Ludwik całkowicie przestał go słuchać. Zabawne nawet było spojrzenie Imeldy, której wzrok podążał za dziewczyną. Johan zastanawiał się komu bardziej się oberwie... Villemo, której uroda sprawiła, że przyszły Król osłupiał, czy właśnie Bourbon, który nie mógł oderwać wzroku od niej.

Kiedy nagle przyszli władcy postanowili odejść, Johan osłupiał. Widział wzrok Villemo, która patrzyła na niego pytająco, ale sam nie widział żadnej racjonalnej odpowiedzi.

- Co oni? - zapytał, gdy drzwi zamknęły się - spis ludności robią, czy co? - starał się żartować. Podszedł bliżej Villemo i skwitował - to nam się dopiero para królewska trafiła.
Obrazek
(-) Johan Calgari
Gubernator Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Villemo Maiden
Mieszkaniec
Posty: 267
Rejestracja: 06 maja 2016, 8:42
Lokalizacja: Grastenholm

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Villemo Maiden » 19 cze 2016, 23:05

Po niespodziewanej wizycie Villemo ucałowała Johana w policzek i udała się do sypialni odpocząć trochę przed biesiadą. Zasnęła natychmiastowo i miała bardzo przyjemne sny.
Obudziły ją wpadające przez okno promienie słońca. Zerwała się na równe nogi zastanawiając się ile to czasu spędziła w łóżku. Trzeba było przyznać, że było ono bardzo wygodne. Nie mogła sobie jednak pozwolić na leniuchowanie w cudzym łóżku, a już na pewno nie wtedy, gdy całe królestwo świętuje wraz z nowymi władcami. Ubrała się i zbiegła szybko na dół. Minęła na korytarzu jakąś służkę i poprosiła ją, aby ktoś przygotował jej konia do drogi.
Przechodziła przez pomieszczenia poszukując pana domu, zastała go w zagraconej jak jej się wydawało bibliotece. Nie chciała przeszkadzać więc weszła cichutko rozglądając się po pomieszczeniu, gdy nagle zorientowała się, iż Johan przygląda jej się zza stołu zarzuconego książkami i dokumentami.

- Dzień dobry Johanie. - Uśmiechnęła się delikatnie. - Nie wiesz nawet jak jestem Ci wdzięczna za gościnę. Liczę że będę w stanie się kiedyś zrewanżować. Niestety czas nagli. Całe królestwo świętuje, a ja zamiast bawić się na balu z okazji koronacji śpię sobie w najlepsze. Było mnie zbudzić i pogonić. Mam tylko nadzieję, że nie jestem powodem dla którego sam jeszcze tam nie bawisz. - Mówiąc to spuściła głowę.
(-) Villemo Charlotta Maiden
Sołtys wsi Grastenholm w Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Johan Calgari
Mieszkaniec
Posty: 356
Rejestracja: 06 maja 2016, 9:36
Lokalizacja: Wurststadt

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Johan Calgari » 20 cze 2016, 0:05

Gdy Para Królewska wyszła, Johan zażartował do Villemo:
- Zobacz, nawet Król oniemiał na Twój widok...jak ja mam się powstrzymać? - Calgari uśmiechnął się. Widział jednak, że Villemo dopadło już ogromne zmęczenie, dlatego pozwolił jej odejść do sypialni, a sam przespał się na sofie.

Nie było dużo czasu na sen. Rano zbudził się i poszedł do swojej biblioteczki. Wiedział, że bal królewski lada moment rozpocznie się, ale nie chciał budzić dziewczyny - tak pięknie wyglądała w czasie snu, bezradna, ale przez to naturalnie ładna. Czekał cierpliwie aż się ona obudzi,a sam oglądał książki, które posiadał,bo chciał jedną z nich podarować Parze Królewskiej.

Dostrzegł ją od razu, gdy tylko pojawiła się w progu.

- Dzień dobry Villemo - odpowiedział na jej przywitanie. - Nawet nie wiesz jak cieszę się, że mogłem Ciebie gościć. I tak, nie ma mnie na balu, bo czekam na Ciebie - nie zamierzał kłamać - chciałbym, żebyś mi tam towarzyszyła. Chcę pojawić się tam z najpiękniejszą Damą Królestwa, choć liczę, ze tym razem Króla nie rozproszysz - zaśmiał się w głos. Słyszałem, że szykują już Tobie konia do podróży, ale... Czy zechcesz mi potowarzyszyć?
Obrazek
(-) Johan Calgari
Gubernator Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Villemo Maiden
Mieszkaniec
Posty: 267
Rejestracja: 06 maja 2016, 8:42
Lokalizacja: Grastenholm

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Villemo Maiden » 20 cze 2016, 0:18

Villemo rumieniła się na wygłaszane przez Johana komplementy, a w środku skakała z radości, gdy mężczyzna poprosił aby mu towarzyszyła.

- Byłabym szczęśliwa mogąc wybrać się na bal w Twoim towarzystwie Drogi Johanie. Najpierw jednak chciałabym udać się do miasta, gdyż tam zostały wszystkie moje rzeczy, a na balu trzeba się przecież zacnie prezentować. Może pojadę przodem, a Ty mój Drogi przyjedziesz po mnie gdy już sam będziesz jechał na zamek?

Dogadawszy się z gospodarzem co do szczegółów ich wspólnego wyjścia Villemo pognała przygotować się na bal.
(-) Villemo Charlotta Maiden
Sołtys wsi Grastenholm w Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Johan Calgari
Mieszkaniec
Posty: 356
Rejestracja: 06 maja 2016, 9:36
Lokalizacja: Wurststadt

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Johan Calgari » 20 cze 2016, 0:25

Johan wielce był uradowany z faktu, że Villemo zechciała mu towarzyszyć. Zdawał sobie sprawę, ze musi ona wrócić, by przyszykować się do balu, ale tak trudno było mu się z nią rozstać. Ustalili szczegóły, a gdy Dziewczyna szykowała się do wyjazdy objął ją w szczerym uścisku:
- Wyjadę 30 minut po Tobie. Muszę jeszcze przykazać służbie, jakie mają obowiązki podczas mojej nieobecności. - i pocałowawszy dziewczynę puścił jej ręce pozwalając opuścić posiadłość.
Spogląda jeszcze na nią, jak dosiada konia i odjeżdża.
Obrazek
(-) Johan Calgari
Gubernator Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Johan Calgari
Mieszkaniec
Posty: 356
Rejestracja: 06 maja 2016, 9:36
Lokalizacja: Wurststadt

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Johan Calgari » 08 lip 2016, 1:45

Johan po fantastycznym balu królewskim wrócił sam do swojego dworku. Z piękną Villemo pożegnał się jeszcze na schodach prowadzących do pałacu. Ona ruszyła w swoją stronę, a on jeszcze długo wpatrywał się w jej postać póki zniknęła mu spowita ciemnościami.
Wracając nie mógł wyrzucić z głowy swojej pięknej towarzyszki, z którą tak fantastycznie bawił się na salonach zamku królewskiego. Już wtedy myślał o tym, kiedy i w jakich okolicznościach będzie mógł ją znowu spotkać.

Kiedy mijały kolejne dni, a on ciągle sam tułał się po pokojach swojego dworku, zrozumiał, ze bez działania trudno będzie mu znowu sprowadzić Damę do jego posiadłości. Przykazał więc służbie, by przyszykowali mu rumaka, a gdy ten był już gotowy pognał w nieznane, by odnaleźć Maiden.

Wurststadt, choć było historyczną stolicą Królestwa Wurstlandii, nie oznaczało się szczególną wielkością swojego terytorium. Zastanawiał się więc Calgari gdzie może spotkać Dziewczynę. Jego koń spokojnym krokiem maszerował ulicami stolicy. Johan rozglądał się i choć na ulicach było wiele panienek, żadna urokiem nie równała się z tą, której szukał.
Vilemo,gdzie Ty możesz się chować? - zadawał sobie to pytanie przemierzając kolejne zakamarki miasta. Chmury zbierały się na deszcz, ale on nie zamierzał poprzestawać na przeszukiwaniu centrum.

Tak przemierzając kolejne ulice dotarł do portu. Kiedyś piękna okolica dziś wymagała wielu prac, by można było tutaj znowu wprowadzać zagraniczne floty goszcząc przedstawicieli innych mikronacji. Calgari ujrzał na skraju molo jakąś postać. Od razu spostrzegł, że to właśnie ona. Popędził konia, by szybciej dotrzeć do Dziewczyny.


Co Ty tutaj robisz? - zapytał, ale nie oczekiwał odpowiedzi. Wsiadaj na konia, bo wkrótce zaskoczy nas deszcz. Podał Dziewczynie rękę, a gdy ta odwzajemniła to samo, pomógł jej wskoczyć na jego wierzchowca. Pierwsze krople deszczu pojawiły się jeszcze, gdy nie opuścili nawet portu. Koń gnał do posiadłości Johana, a on wraz z Villemo śmiali się z ich sytuacji. Deszcz stawał się coraz bardziej dokuczliwy.

Nim dotarli do dworku byli całkiem przemoknięci. Gdy już tam byli, od razu polecił służbie zaparzyć świeżo zerwanej mięty, by rozgrzać towarzyszkę.
Zachciało się spacerów, co? - zapytał w żartobliwym tonie od razu śmiejąc się.

Podał jej również ciepły ręcznik i szlafrok, by mogła się wysuszyć. A sam przygotował drewno pod ogień w kominku.
Obrazek
(-) Johan Calgari
Gubernator Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Villemo Maiden
Mieszkaniec
Posty: 267
Rejestracja: 06 maja 2016, 8:42
Lokalizacja: Grastenholm

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Villemo Maiden » 14 lip 2016, 14:34

W królestwie zrobiło się cicho i jakoś tak pusto. Villemo zastanawiała się czy może mieszkańcy, korzystając z okresu letniego, nie wyruszyli w podróż do dalekich krajów. Udała się nawet do portu, aby sprawdzić czy ktoś może akurat nie pakuje się na jakiś statek. Port niestety był tak samo wymarły jak reszta miasta. Spotkała po drodze tylko jednego rybaka, który taszczył na plecach swój sprzęt do połowu.
Dziewczyna stanęła na najpewniej wyglądającym fragmencie molo i przyglądała się morzu. Może wszyscy tak odsypiają jeszcze bal królewski, wszak biesiada trwała kilka dni. Tak sobie stała i rozmyślała podczas gdy wiatr wiał coraz mocniej, a ciemne chmury nasuwały się na niebo.
- Nie chcę jeszcze wracać. - pomyślała. - Znów będę siedziała sama zamknięta w czterech ścianach.

Wtem usłyszała odgłos końskich kopyt. Odwróciła głowę w stronę dochodzącego dźwięku i ze zdziwieniem rozpoznała w jeźdźcu Johana. Przyglądała mu się gdy podjeżdżał do niej. Wyglądał na zadowolonego, miała nadzieję że to jej widok to sprawił. Calgari zadał jej szybko pytanie, ale zdawał się nie czekać na odpowiedź. Po chwili wyciągał już do niej dłoń, a Villemo nie wahała się ani chwili, aby ją przyjąć. Gdy tylko usiadła i objęła go ramionami koń ruszył galopem, a Johan wyjaśnił jej, że zabiera ją do swojej posiadłości.

Deszcz padał już w najlepsze gdy przekroczyli próg jego domu. Maiden stała przemoknięta na korytarzu podczas gdy Johan wydawał polecenia służbie. Zaczęła nawet szczękać zębami co mężczyzna musiał zauważyć gdyż podał jej ręcznik i szlafrok. Pobiegła szybko do łazienki, aby pozbyć się mokrego ubrania, założyła ciepły szlafrok i szczelnie się nim opatuliła. Schodząc na dół poprosiła służącą aby wysuszyła jej ubrania i usiadła na kanapie przyglądając się jak Johan rozpala w kominku.


- Och Johanie. Nie wiesz nawet jak nudno jest siedzieć w mieście samemu zwłaszcza ostatnimi czasy. Brakowało mi towarzystwa i stąd mój spacer. Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, iż opłacało się moknąć jeśli dzięki temu mogłam spotkać Ciebie.
(-) Villemo Charlotta Maiden
Sołtys wsi Grastenholm w Guberni Wurststadzkiej

Awatar użytkownika
Johan Calgari
Mieszkaniec
Posty: 356
Rejestracja: 06 maja 2016, 9:36
Lokalizacja: Wurststadt

Re: Posiadłość "Psotny Chochlik"

Postautor: Johan Calgari » 20 lip 2016, 8:14

Czekając na nią, Johan przygotowywał palenisko. Słyszał jak stawia kolejne kroki, ale nie odwracał głowy. Usiadła w centralnym miejscu salonu i zaczęła mówić. Calgari słuchał tych słów z uśmiechem na ustach.
- Opłacało się szukać Ciebie, droga Villemo. Taki gość w tym domu nie zdarza się zbyt często, dlatego trzeba zadbać o to, by się to zmieniło. - mówiąc to odwrócił się tylko przez ramię. Skupiony na swoim zadaniu, w końcu wzniecił ogień, a wtedy służka przyniosła dwie filiżanki mięty. Odebrał to i sam zaniósł do Dziewczyny. Proszę - powiedział tylko stawiając przed nią filiżankę.
Znowu siedziała u niego w dworku, znowu tylko w szlafroku. Teraz zerkał na nią i podziwiał w całej okazałości. Opatulona w ciepły szlafrok wyglądała tak niewinnie. Powoli sączyła zaparzoną miętę. Johan przez chwilę zerkał tylko na nią bez słowa. W tej samej chwili do pokoju wszedł jeden z posłańców. W ręce niósł zawinięty w rulon kawałek papieru. Calgari westchnął, ponieważ strasznie nie lubił, gdy ktoś przeszkadza mu, kiedy ten ma gościa, tym bardziej tak - dla niego - ważnego i wyjątkowego. Wstał i odebrał wiadomość dziękując posłańcowi.
Przeczytał szybko wiadomość i podniósł oczy w kierunku Villemo.

- Para Królewska organizuje bal. Zapraszają wszystkich mieszkańców. Gdybyśmy poszli, znów to Ty byłabyś Królową balu - zaśmiał się, jak to miał w zwyczaju
Obrazek
(-) Johan Calgari
Gubernator Guberni Wurststadzkiej


Wróć do „Wurststadt”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron