Dzieje Armii

Siedziba Armii Królewskiej

Moderator: Jan Kmicic

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Dzieje Armii

Postautor: Jan Kmicic » 07 lut 2017, 19:02

Kolejny wieczór Kmicic spędził nad mapami, planując ruchy wojsk oraz posunięcia taktyczne, aby następnie sporządzić rozkazy dla dowódców oddziałów. Rotmistrz lubił to zajęcie, siedział sam w swoim pomieszczeniu, nikt mu nie przeszkadzał i miał czas aby rozmyślać przy okazji o swoich problemach. Rozkazy dla oficerów spisywał ręcznie, każdy z nich szyfrując wedle znanych tylko zainteresowanym zasad, każdemu z nich wedle innego klucza. Miało to zapewnić bezpieczeństwo szyfrowanych wiadomości, tak by w razie zdrady jednego z żołnierzy, nie trzeba było zmieniać całego szyfru. Listy dla dowódców Kmicic spisywał własnoręcznie, tak, by jak najmniej osób znało tajne treści.

Po skończonej pracy nalał sobie szklanicę wina i podszedł do okna z którego miał widok na dzieciniec Fortu. Kompania rezerwowa zakończyła ćwiczenia, niedługo czekał ich wymarsz na pierwszą bitwę. Tym czasem zajęli się sprawdzaniem i czyszczeniem broni, oraz zamiataniem placu. Kmicic zerknął na podłogę, gdzie leżała skrzynia z dokumentami księcia Waldemara. Ciekawość nie dała mu spokoju, usiadł obok skrzyni i wyjął jeden z listów leżących na wierzchu, wahając się czy powinien go czytać, czy jednak nie. Spojrzał na pożółkły, zniszczony miejscami papier, gdzieniegdzie także z rozmazanym atramentem. Urwany róg nie pozwolił ustalić czytelnikowi daty ni miejsca spisania tegoż listu. Jednak Kmicic postanowił przeczytać dalej, tłumacząc sobie, że skoro mieszka w jego domu, to i ma prawo do zaglądania w prywatną korespondencję.

List pochodził od jakiejś niewiasty. Czas mijał, a Kmicic zagłębiał się w kolejne słowa listu pisanego do księcia...

Kochany Waldemarze!

Długo zwlekałam z napisaniem tego listu. Z resztą, polecając do na Zamek prawdopodobnie i tak by do Ciebie nie dotarł, zatem zostawiam go tam gdzie zwykle, w dziupli pod naszym dębem. Wiem, że przeczytałeś poprzednie moje listy, bo nie znalazłam ich tam. Wiem, że nie umiesz sobie wybaczyć tego co mi zrobiłeś, ale szanuję to, wiem, że nie mogłeś postawić się swojemu Ojcu i zrobić co Ci każe serce...

Wciąż nie potrafię zapomnieć tych chwil spędzonych razem, naszych wiosennych spacerów po lesie, letnich kąpieli w morzu czy gdy jesienią odwiedzałeś mnie przynosząc świeże kasztany i przytulałeś mnie, aby mnie ogrzać. Strasznie mi tego brakuje. Mam wielki żal do Twego ojca, że nie pozwolił na nasz ślub - ale czemu się dziwię, przecież ja jestem zwykłą chłopką a Ty.. księciem. Jak wiesz, mojej rodzinie też to się nie podobało, Ojciec uważał że nie jestem Ciebie godna, nie chciał się mieszać w sprawy rodziny królewskiej. Ja myślę, że on wie o stosunku Króla do naszego związku i boi się, że gdy on będzie nas popierał to narazi się na jego gniew i straci swe ziemie. A moja Mama nic nie mówi, bo boi się gniewu Ojca. Ona by chciała żeby była szczęśliwa, choć wie że nie może sprzeciwiać się swojemu mężowi. A ja muszę być im posłuszna, to wszystko takie skomplikowane! Gdybyśmy tylko mogli uciec, wyjechać gdzieś... Niestety, musimy tak żyć jak nam zostało pisane przez naszych rodziców. Kocham Cię, ale nie pasujemy do siebie. Jestem rozdarta, bo wiem, że nie mogę Cię więcej widywać i utrzymywać kontaktu, z drugiej strony zaś tego pragnę i dlatego piszę do Ciebie te listy. Proszę, odpisz na nie, bo strasznie tęsknię...
Martwię się, czy to prawda co ludzie powiadają o wojnie z Weedmorem. Wiem, że jesteś teraz w wojsku i boję się o Ciebie, zapewne kiedy będzie taka potrzeba Ojciec Twój wyśle Ciebie i twego Brata na bitwę, abyście bronili naszego kraju i nas. Wiem, że robisz to dla mnie, abym była bezpieczna. To teraz dla mnie bardzo ważne.
Podczas naszego ostatniego spotkania chciałam Ci to wyznać, ale nie mogłam, nie byłam pewna. Ostatnio wybrałam się do starej Znachorki pod lasem i potwierdziła moje obawy. Nie wiem czy powinnam Ci o tym pisać, bo zdaję sobie sprawę że nic z tym nie zrobimy i to będzie tylko wyłącznie mój problem. Długo się zastanawiałam i uznałam jednak, że powinieneś wiedzieć. Waldku, kochanie, będziesz ojcem! Tak, jestem brzemienna, cieszę się, że będę matką Twojego dziecka a z drugiej strony jestem pewna obaw jak Ojciec zareaguje, co powiedzą sąsiedzi gdy dowiedzą się o mojej ciąży.

Odpisz, proszę. Napisałam Ci tylko o tym, bo nie chcę Cię oszukiwać, ale nie oczekuję że ożenisz się ze mną i wychowamy nasze dziecko. Twój upór i tak niczego nie zmieni, wiele razy mi opowiadałeś o swoim Ojcu a i każdy wie jaki Król jest. Gdybyś się postawił to i tak wyśle Cię za granicę, albo skaże mnie i moją rodzinę na zgubę. Chciałabym tylko, abyś wybrał imię naszemu dziecku - napisz jak chciałbyś, żeby się nazywało, wybierz i dla chłopca i dziewczynki. Tak bym chcicała mieć syna, który będzie mi Ciebie przypominał. Kocham Cię. Niech dobry Wurst ma Cię w swojej opiece.

Twoja A.
Skończywszy czytać Kmicic był w szoku - czyżby to była mowa o Victorze Vilanderze, synu Waldemara i Vanessy? Nie, nie możliwe, przecież list podpisała niewiasta, której imię rozpoczyna się na A... To była wielka niewiadoma, która stawiała księcia w nowym, nieznanym świetle.

Awatar użytkownika
Krwawy Kapłan
Posty: 56
Rejestracja: 03 lut 2017, 16:16

Re: Dzieje Armii

Postautor: Krwawy Kapłan » 09 lut 2017, 2:14

Znana w Barwaldzie chłopka Antonina. Wygląda na to, że książę Waldemar ukłuł nie tą, co trzeba, ale ważne, że Victor V. przyszedł na świat. Trochę się poślinił na podwórzu grając w piłkę ze swym wujkiem, Markusem i potem poszedł w świat stając się wielkim piłkarzem. Obecnie gra na boiskach sarmackich jako podawacz piłek za bramką - dopowiedział kruk pukający w szybę.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Dzieje Armii

Postautor: Jan Kmicic » 15 lut 2017, 19:20

Zdziwiony Kmicic przegonił kruka, który wleciał do pomieszczenia. Chłopka Anotnina? To by tłumaczyło skąd to A. Rotmistrz wziął kolejny list i zabrał się do czytania.
Waldku!

Nasz syn przyszedł na świat. Jestem taka szczęśliwa! Zgodnie z Twoją wolą, dostał na imię Jan, a drugie imię odziedziczył po moim Ojcu, podobnie jak nazwisko. Szkoda, że nie może nazywać się tak jak Ty, Vilander. Krążą pogłoski, że po wojnie masz się ożenić z panną Vanessą, mam nadzieje że będziesz szczęśliwy.

Nauczyłam się żyć bez Ciebie. Pomógł mi w tym nasz syn, od kiedy go ujrzałam byłam pewna, że już nigdy nie będę samotna. Ludzie we wsi zaczęli gadać i krzywo się na mnie patrzeć, ale nie interesuje mnie to. Ważne jest to, aby nasz syn Jan Władysław wyrósł na porządnego człowieka.
W tym momencie papier wypadł Kmicicowi z ręki. Jan Władysław? Czy to może być jedynie zbieg okoliczności? Jego matka miała na imię Anna, a więc imię również rozpoczynające się na "A". Rotmistrz poderwał kartkę, która podmuchem wiatru spadła na podłogę i zaczął czytać kolejne wyrazy, napisane prawdopodobnie przez jego matkę.
Ojciec mówił, że będzie go uczył na drwala, ale ja bym chciała żeby się uczył. Wiem, że dziecku samotnej chłopki będzie ciężko się dostać na uniwersytet, ale mam nadzieję, że nie zapomnisz o swoim dziecku. Powiadają, ze niedługo wyruszasz na wojnę. Proszę, wróć cały i zdrowy, bo nie wiem czy dam sobie sama radę. Potrzebuję Cię, choćby na Zamku, ale tutaj w Królestwie, bo kiedy do Ciebie piszę, to tak jakbym z Tobą rozmawiała. Potrzebuję Twojej bliskości.

Czekam na odpowiedź od Ciebie.

Twoja A.
Po tej części pisma, Kmicic był pewny, że zostało napisane przez jego matkę. To by znaczyło, że jego ojcem był książę Waldemar Vilander. Takiej wiadomości nie można było po prostu zingorować. Kmicic poszedł napić się, aby przemyśleć zainstniałą sytuację. Zastanawiał się też, kto by mógł potwierdzić tę informację.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Dzieje Armii

Postautor: Jan Kmicic » 23 kwie 2017, 14:38

Ogłaszam, że w najbliższych dniach odbędą się Wielkie Manewry, podczas których żołnierze będą ćwiczyć i poprawiać swoje umiejętności. Manewry będą trwały tydzień, po nim zostanie wydany raport z przebiegu ćwiczeń.

Niedługo także odbędzie się uroczystość nadania imion trzem nowym okrętom, które zostaną włączone w stan Armii Królewskiej. Obecnie marynarze są szkoleni do obsługi tych statków, by na uroczystości przyjęcia statków zademonstrować działanie ich w walce - zostanie zainscenizowana bitwa z użyciem wraków pirackich statków.

Awatar użytkownika
Jan Kmicic
Król
Posty: 517
Rejestracja: 03 maja 2016, 13:48
Lokalizacja: Wurstreich

Re: Dzieje Armii

Postautor: Jan Kmicic » 04 lis 2017, 16:27

Kmicic wizytując Starą Stocznię wreszcie mógł odebrać nowe czteromasztowe okręty wojenne typu Wurst-01. Załogi tych statków zostały już obeznane z obsługą tych jednostek i wreszcie mogły zostać włączone w stan Armii Królewskiej. Kmicic nadał statkom imiona Grillgerat, Wurststadt oraz Barwald, aby nazwy tych jednostek jednoznacznie wskazywały na związek z Wurstlandią.


Wróć do „Fort Starmy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość